Od przeszło półtora roku cały świat stara się zatrzymać pandemię koronawirusa SARS-CoV-2. Ile jeszcze może potrwać walka z groźnym wirusem? Prof. Andrzej Horban w rozmowie z serwisem Interia stwierdził, że już wiosną przyszłego roku sytuacja się poprawi i zaczniemy wracać do normalności. Choć - jak dodał - wirus nie zniknie, to "nie będzie już dewastował naszego życia".

    O tym, że podawanie różnych szczepionek przeciwko COVID-19 może dawać lepszą ochronę przed chorobą, naukowcy informują już od pewnego czasu. Udowadniają to wyniki najnowszych badań. Pokazują, że osoby, które otrzymały preparat firmy Johnson & Johnson, mogą najbardziej skorzystać z przyjęcia innej szczepionki typu RNA.

    W Polsce mamy do czynienia z czwartą falą pandemii COVID-19. Niestety, to jeszcze nie koniec. W ocenie ministra zdrowia szczyt zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 dopiero przed nami. - W prognozach są liczby od 10 tysięcy do 80 tysięcy - mówił Adam Niedzielski. Czy wzrost zachorowań będzie oznaczał wprowadzenie nowych obostrzeń?

    Starania o uzyskanie odporności populacyjnej w naszym kraju wciąż zdają się nie przynosić zadowalających rezultatów. Czy udostępnienie szpitali wyłącznie osobom zaszczepionym mogłoby realnie wpłynąć na wzrost zainteresowania szczepionkami przeciwko koronawirusowi? Minister zdrowia Adam Niedzielski odniósł się do tego pomysłu.

    Sytuacja pandemiczna na świecie zmienia się cały czas. W związku z tym większość krajów co tydzień aktualizuje informacje odnośnie tego, kto na jakich warunkach może wjeżdżać turystycznie, pracowniczo lub z powodu rodziny. Najnowsza aktualizacja w Anglii miała miejsce dzisiejszej nocy.

    Coraz więcej osób jest zaszczepionych, a wśród nich znajdują się ozdrowieńcy. Mimo to wirus wciąż mutuje, a jego odmiany zagrażają naszemu zdrowiu. W związku z podejrzeniem zmniejszającej się odporności wraz z upływem czasu od przyjęcia szczepienia, francuscy badacze postanowili zbadać, jak ozdrowieńcy reagują na szczepionkę. Wstępne wyniki badań są bardzo interesujące.